Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
od lewej Maria Tuczyńska, Dyrektor Biblioteki, Elżbieta Lenkiewicz, opiekun Teatru przy Stoliku, Marian Czarkowski, Cezary IlczynaDnia 19 listopada 2009 r. w Bibliotece Publicznej w Rynie odbyła się impreza pt. "Teatr przy Stoliku". Aktorzy Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie, Cezary Ilczyna i Marian Czarkowski, przeczytali sztukę "Mąż mojej żony" Miro Gavrana.
Utwór ten, to przewrotna, refleksyjna komedia jednego z najpopularniejszych współczesnych dramaturgów chorwackich. Otóż Edmund i Zeflik, bohaterowie sztuki, mieszkali w dwóch różnych miastach, jeden w Warszawie, drugi w Berlinie. Nie znali się, nigdy nawet o sobie nie słyszeli. Każdy z nich miał żonę, która bardzo często była nieobecna w domu. Kobieta bowiem pracowała jako konduktorka na kolei. Niespodziewanie, po kilku latach rodzinnej sielanki, jeden z nich poznał tajemnicę swojej żony Helenki i jej drugie życie. Postanowił zatem spotkać się z tym drugim. Aktorzy prowadzący dialog nie raz rozbawili publiczność, tym bardziej, że jeden z nich posługiwał się gwarą śląską.
Wraz z aktorami przyjechała Elżbieta Lenkiewicz, która jako opiekun "Teatru przy Stoliku" zajmuje się doborem tekstów, obsadą i ukierunkowaniem interpretacyjnym podczas pracy nad kolejnymi spektaklami czytanymi. W Rynie wygłosiła słowo wiążące o wspomnianej komedii i jej autorze.

Publiczność "Teatru przy Stoliku" w Bibliotece Publicznej w RynieRyńscy klubowicze Dyskusyjnego Klubu Książki i czytelnicy Biblioteki już po raz trzeci doznali duchowych przeżyć dzięki "teatrowi wyobraźni". W 2007 r. Marzena Bergmann i Cezary Ilczyna odczytali komedię liryczną "Dwoje na huśtawce" Williama Gibsona, zaś w 2008 r. Wiesława Niemaszek i Jarosław Borodziuk odczytali melodramat "Krzywa wieża" Nadieżdy Ptuszkiny.
Wzrastająca frekwencja uczestników świadczy o dużym zainteresowaniu spektaklami czytanymi. Warto byłoby organizować je częściej niż raz w roku, jednak przeszkodą są ograniczenia finansowe. Biblioteka chętnie skorzysta z pomocy sponsorów, którzy wyrażą chęć dofinansowania "Teatru przy Stoliku".

Maria Tuczyńska, Alicja Dołgan

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Biblioteka Publiczna w Rynie zaprasza czytelników na imprezę Teatr przy Stoliku, która odbędzie się w czytelni biblioteki dnia 19 listopada 2009 r. (czwartek) o godz. 1700. Aktorzy Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie (Cezary Ilczyna i Marian Czarkowski) odczytają komedię "Mąż mojej żony" Miro Gavrana.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
I Przegląd Filmów NiegłupichNa przełomie listopada i grudnia ryńskie kino "Łabędź" wyświetlać będzie szereg nieglupich, ciekawych filmów spiętych razem w ramy "I Przeglądu Filmów Niegłupich". Zachęcamy do zapoznania się z repertuarem oraz atrakcyjną ofertą cenową. Więcej informacji znaleźć można na stronie internetowej RCK.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Środowiskowy Dom SamopomocyWarsztaty Terapii ZajęciowejUczestnicy i pracownicy placówek Warsztatu Terapii Zajęciowej
oraz Środowiskowego Domu Samopomocy przy RYSIPON "Dar Serca" w Rynie mają zaszczyt zaprosić na wystawę twórczości osób niepełnosprawnych "Zaistnieć przez sztukę"
oraz
prapremierę pantomimy "Brzydkie kaczątko"

Program spotkania 20.11.2009 (piątek), sala kina "Łabędź":
  • 1100 - przywitanie gości
  • 1115 - 1145 - pantomima
  • 1145 - 1230 - Galeria "Z Latarnią" - wystawa twórczości osób niepełnosprawnych "Zaistnieć przez sztukę" ze słodkim poczęstunkiem.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
Zbliża się Święto Niepodległości i z tej okazji przytaczam bardzo interesujący artykuł napisany na łamach naszego serwisu przez Modzola w 2007 roku.

Józef PiłsudskiWitam wszystkich po dość długiej przerwie. Miałem napisać artykuł na inny temat ale mój "powrót do pisania" zbiegł się ze świętem narodowym, więc postanowiłem krótko przypomnieć naszą historię i podzielić się kilkoma refleksjami.
W 1795 roku Polska straciła zupełnie niepodległość, w III rozbiorze uczestniczyły: Rosja, Prusy i Austria. Podzieliły się one ziemiami polskimi i przez 123 lata Polski nie było na mapach, istniała jedynie w sercach Polaków. Musimy sobie uświadomić jak długi czas Polacy nie mieli swojego państwa, 123 lata! są to 3-4 pokolenia. Ludzie przekazywali sobie tradycje, kulturę, obyczaje, obchodzili polskie święta, słowem robili wszystko aby Polska nie zginęła. W czasie zaborów ukształtowały się dwie drogi na odzyskanie wolności: pierwsza - niepodległość odzyskamy walką i druga - wolność możemy odzyskać tylko ciężką pracą. Polacy przez cały okres zaborów walczyli o wolność (powstania) co ściągało na nich liczne represje. Bardzo często rodacy musieli walczyć przeciwko sobie chociażby podczas I wojny światowej w Legionach austryjackich i Korpusach rosyjskich. Jednak nie poddawali się i 11 listopada 1918 roku Rada Regencyjna, pod presją społeczeństwa, przekazuje Józefowi Piłsudskiemu władzę na wojskiem polskim, a 14 listopada rozwiązuje się.
Wiem, że każdy to wie, przynajmniej powinien się orientować ale trzeba to przypomnieć, wiem także, że wielu, szczególnie młodych ludzi, uważa to za bardzo nudne, nie dziwię się im, ponieważ mam podobne zdanie ale posłużę się tu słowami mojego kolegi: "to nie musi być ciekawe by być istotnym faktem w dziejach Polski", istotnym i bardzo ważnym. Co roku jest nam to przypominane szczególnie w szkołach, w których to uczniowie chodzą na akademie dotyczące tego wydarzenia, jednak oglądanie co rok tego samego (niestety w niektórych szkołach scenariusz nawet nie jest zmieniany) powoduje, że traktujemy to jako niemiły obowiązek (jedyna radość jest z tego, że jest to dzień wolny od zajęć lekcyjnych) a tak nie powinno być!
11 listopada powinno być świętem radosnym, może nie sprzyja pora roku, a mi kojarzy się ze Świętem Zmarłych (przepraszam za porównanie). 89 lat temu odzyskaliśmy WOLNOŚÄ†! po 123 latach NIEWOLI! Wiem, że historii należy się szacunek ale bez przesady. Atmosfera tego święta jest bardzo poważna, panuje zaduma i jakiś taki dziwny smutek nie wiadomo dlaczego. Chyba wynika to z mentalności Polaków, którzy lubują się w "świętowaniu" klęsk. Wiem, że łatwo jest krytykować nie robiąc nic ale bardzo ciężko jest zmienić nastawienie do tego święta szczególnie ludzi starszych. Mam nadzieję, że wraz z biegiem czasu będzie się to zmieniać, oczywiście nie zachęcam to tego aby wybrać się do najbliższego otwartego sklepu monopolowego i zrobić "wesołą" imprezę, ale chciałbym aby każdy przemyślał jak spędza święto niepodległości, które powinno być jednym z najweselszych świąt w kalendarzu.
Na koniec jeszcze pragnę przypomnieć obchodzenie świąt za czasów byłego systemu (mogę być niedokładny i się mylić, ponieważ tamte czasy znam tylko z opowiadań rodziców i dziadków oraz z telewizji). Święta były obchodzone hucznie, z wielką pompą, wiece itd. całe miasta brały udział w pochodach (wiem, że było to obowiązkowe, ale jednak), święta miały służyć oderwaniu ludzi od codziennego życia problemów i kłopotów.
Mam nadzieję, że nie uraziłem nikogo poglądów na temat Święta Niepodległości. Przypominam tylko, że to święto radosne.